Afirmacje i dekrety afirmacyjne

Afirmacja (łac. affirmare, potwierdzać, zapewniać) – deklaracja, że dane twierdzenie jest prawdziwe. Afirmować siebie to stymulować rozwój osobisty, poprzez akceptację siebie. Afirmacja polega zazwyczaj na powtarzaniu (najlepiej pisemnym) pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby, co ma prowadzić do identyfikacji z ich treścią. Afirmacja jako psychotechnika wykorzystuje mechanizm autosugestii i medytacji w celu wzmacniania poczucia akceptacji u osoby ją stosującej. (za Wikipedią)

Czym więc jest afirmacja, z jaką możesz się zetknąć pracując ze mną?  

Afirmacje, to pozytywne twierdzenia, o treści pożądanej przez Ciebie, z którymi będziesz pracować, by:

♥ odkryć inne, sabotujące przekonania, które się kryją w Twoim umyśle

♥ oswoić swoją podświadomość z innymi koncepcjami, niż te, w które do tej pory wierzyła

♥ zmienić swoje nawykowe sposoby myślenia

♥ zmienić swoje życie

Praca z afirmacjami ma swoje zasady, których warto przestrzegać, by uzyskać pożądane efekty. Przede wszystkim są formułowane w czasie teraźniejszym, w pierwszej osobie liczby pojedynczej czyli „ja”. Warto czasem dodać także afirmacje w drugiej „ty” i trzeciej „on/ona” osobie. Robimy tak, gdyż częśc z naszych przekonań to słowa, które słyszeliśmy z ust innych ludzi – gdy mówili do nas lub o nas, niekoniecznie pozytywnie. Pisząc w trzech osobach możemy zmienić te stare zapisy. Nie używamy słowa NIE, gdyż podświadomość często je pomija i zamiast np. „nie choruję” afirmujemy sobie coś wręcz przeciwnego. Najlepiej używać sformułowań pozytywnych czyli zamiast „nie choruję” użyjmy „jestem całkowicie zdrowa”. Im prościej, tym lepiej. Zdanie wielokrotnie złożone może ładnie wyglądać w wypracowaniu, ale dla podświadomości może być zbyt zawiłe. Używaj określeń, które dla Ciebie najlepiej brzmią np. zamiast „otwieram się na niezależność finansową” może wolisz „otwieram się na bogactwo” ? A może „otwieram się na posiadanie dużej ilości swoich własnych pieniędzy” ?  Raczej unikamy sformułowań w rodzaju „chcę…” czy „pragnę…”, gdyż afirmujemy sobie wtedy raczej stan „chcenia” czy „pragnienia”, a nie posiadania. I przede wszystkim unikamy oczywistych kłamst np. ” już teraz jestem bogaty”, gdy prawda wygląda tak, że nie wystarcza „do pierwszego”. Lepiej użyć wtedy sformułowania w rodzaju „już teraz otwieram się na bogactwo/dobrobyt/dostatek pieniędzy w moim życiu”. Używaj „kolumny reakcji”. Jak byś się czuł, gdyby ktoś coś Ci wmawiał i nie dopuszczał Cię do słowa i miał „w nosie” co Ty masz do powiedzenia w tej kwestii? Tak się może poczuć Twoja podświadomość, gdy nie słuchasz, co ona uważa na dany temat. Kolumna reakcji jest narzędziem, które pozwala się wypowiedzieć podświadomości. Dzięki temu odkryjesz wiele niuświadomionych do tej pory przekonań. I jeszcze jedna zasada, o której wiele osób zapomina i frustruje się, że afirmacje „nie działają” – pracując z danym stwierdzeniem staraj się jak najpełniej POCZUĆ, jak by to było, gdyby  już teraz było ono prawdą. Ponieważ puste słowa, bez treści emocjonalnej, pozostaną tylko pustymi słowami. 

Czasem możesz się czuć przerażony ilością spraw „do przeafirmowania”, możesz mieć poczucie, że „życia Ci zabraknie”, by je wszystkie zmienić. Z pomocą przychodzą tu dekrety. Dekrety afirmacyjne są zestawem afirmacji na jeden temat. Mogą składać się z kilkunastu, czy kilkudziesięciu zdań. Takiego dekretu nie przepisujesz (no,chyba, że ktoś ma ogromne zacięcie ;)), a jedynie 2-3 razy dziennie czytasz, przez minimum 90dni. Tu również pamiętasz o zasadzie CZUCIA, a nie mechanicznego odtwarzania tekstu. Jeżeli któreś ze stwierdzeń wywołuje w Tobie silny opór najlepiej je dodatkowo pisać, jako pojedynczą afirmację.