Świecowanie uszu

Świecowanie uszu – To metoda starożytnych Egipcjan i Greków, a także Azteków i Majów. Dziś tę terapię stosują północnoamerykańscy Indianie Hopi. Świecowanie uszu to zabieg, który każdy powinien zrobić sobie przynajmniej raz na pół roku, żeby przeczyścić uszy. Metodami domowymi nie da się tego, niestety, dobrze zrobić, a patyczki, które teoretycznie mają do tego służyć, tylko wpychają brud głębiej.

Systematycznie świecowanie powinni mieć robione ludzie pracujący w hałasie, kurzu, w miejscach, gdzie się pyli, oraz osoby często latające samolotami. Zabieg jest też szczególnie polecany po wyjazdach nad morze, żeby oczyścić uszy z piasku, oraz w sezonie jesiennym, żeby wzmocnić zatoki w czasie, kiedy najłatwiej o przeziębienia.

Świece produkuje się ręcznie, według tradycyjnych receptur z włókna lnianego, ekstraktu miodowego i wosku pszczelego. Nasączone są one specjalnymi olejkami leczniczymi. Podczas zabiegu do ucha dostarczane są opary olejków, a także substancje ziołowe, dzięki którym następuje leczenie podrażnionych stref. Prąd podciśnienia wyciąga wszelkie osady, zanieczyszczenia oraz nadmiar woskowiny z kanałów usznych. Ciepło stymuluje punkty energetyczne ucha i powoduje przywrócenie prawidłowego obiegu energii. Dodatkowo świece aktywizują i udrażniają węzły chłonne, limfę, usprawniają procesy metaboliczne. Zabieg jest bardzo przyjemny, relaksujący i odprężający.

Wskazaniami do tego zabiegu są:

→ niedosłuch,

→ nadmiar woskowiny,

→ podrażnienia uszu lub zatok,

→ nieżyt dróg oddechowych, katar,

→ szumy oraz dzwonienie w uszach,

→ stres, 

→ niedrożność kanałów zatokowych,

→ potrzeba regulacji ciśnienia w przypadkach bólów głowy,

→ nawracające anginy i powiększony trzeci migdałek

 

Ponieważ na rynku jest wiele podróbek stosuję świece pana Adama Wiśniowieckiego, człowieka, który metodę świecowania sprowadził do Polski i zna starożytne receptury produkcji świec.